Uzbrojeni, groźni i wciąż nieuchwytni — czy Polska stała się bezpieczną przystanią dla światowej mafii?

Policja: rośnie liczba zatrzymań osób ściganych czerwoną notą Interpolu, w tym cudzoziemców

W tym roku policjanci namierzyli już kilkunastu obcokrajowców ukrywających się w Polsce, którzy byli poszukiwani czerwoną notą – podała w poniedziałek „Rzeczpospolita”.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2024 r. funkcjonariusze zatrzymali na terytorium kraju 184 osoby ścigane czerwoną notą Interpolu, w tym 44 cudzoziemców. Rok wcześniej liczba ujęć przekroczyła 200, a w tej grupie było przeszło 50 osób z zagranicy. Jak zaznacza „Rz”, w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku zatrzymano już kilkunastu obcokrajowców, których poszukiwania miały najwyższą rangę.

Wśród osób zatrzymanych przez CBŚP znaleźli się m.in. członkowie grup przestępczych oraz skazani za przestępczość akcyzową i narkotykową, a także za uprowadzenie dla okupu. „Między innymi obywatele Ukrainy, Turcji, Szwecji, czy ujęty w tym roku obywatel Czarnogóry poszukiwany przez Litwę za szpiegostwo” – powiedział „Rz” Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP.

Gazeta zwraca uwagę, że cudzoziemcy potrafią korzystać z bardzo dobrze podrobionych dokumentów, co sprawia, że przez długi czas pozostają bezkarni. Jako przykład przytoczono sprawę 29-letniego Andrija D. z Ukrainy, który został zatrzymany w grudniu 2025 r. w Warszawie z 70 kg marihuany (nie był ścigany przez Interpol). Według „Rz” mieszkał w stolicy od lat, nie widniał w żadnych bazach danych, nie posiadał dowodu ani paszportu na swoje prawdziwe nazwisko i funkcjonował w Polsce pod kilkoma fałszywymi tożsamościami. Policjanci mieli nazywać go „Duchem”, a obecnie nadal ustalają, czym zajmował się na miejscu.

Wśród zatrzymanych był również 43-letni „cyngiel” stambulskiej mafii. Jak opisuje „Rz”, stołeczni policjanci wytropili go jesienią 2025 r. i zatrzymali przed restauracją przy ul. Żurawiej, w ścisłym centrum Warszawy. Miał przy sobie nabitą broń gotową do strzału oraz 26 sztuk amunicji.

„Rzeczpospolita” pyta, co sprawia, że groźni przestępcy wybierają Polskę. W odpowiedzi policjanci wskazują na łatwy wjazd z innych państw strefy Schengen, kontrole prowadzone co najwyżej wyrywkowo, a także ułatwienia przy wjeździe z Ukrainy. Zwracają też uwagę na rosnącą liczbę uchodźców oraz cudzoziemców podejmujących pracę zarobkową, wśród których można się łatwiej ukryć. Jak podkreślają rozmówcy „Rz”, przy zakładaniu firmy czy podejmowaniu zatrudnienia nie ma możliwości sięgania do policyjnych albo europejskich systemów weryfikacyjnych.

Podsumowując, dane KGP oraz informacje CBŚP wskazują na utrzymującą się skalę zatrzymań osób ściganych czerwoną notą Interpolu, w tym cudzoziemców. W publikacji akcentowany jest także wątek fałszywych tożsamości oraz czynników, które mają sprzyjać ukrywaniu się w Polsce. Źródło: PAP.

Norbert Głowacki
Ekspert Finansowy

keyboard_arrow_up